piątek, 11 lutego 2011
Tiramisu tradycyjne

Do przygotowania tiramisu używa się mocnej kawy, najlepiej espresso, zaś jako alkohol dodaje się brendy. To właśnie od dużej ilości mocnego alkoholu nazwę wziął ten deser, który po włosku oznacza „podnieś mnie”. Ja w swoich zasobach posiadałam amaretto, które moim zdaniem też idealnie wkomponowuje się w te smaki. Tradycyjna wersja zawiera surowe jajka, których przyznaje, trochę boje się używać.  Przekonuje sama siebie, że przecież sparzyłam je wrzątkiem i to mnie trochę uspakaja, a poza tym miało być tradycyjnie, więc dodatek jajek jest nieunikniony. Do tego tradycyjnego smaku na pewno nie muszę nikogo przekonywać. Wielokrotnie próbowałam różnych wariantów i dla mnie jest to zawsze połączenie idealne. Mascarpone, biszkopty, śmietanka czy jajka, a może świeże owoce tak jak w torciku truskawkowym. To zawsze smakuje świetnie. Dodatkowym atutem jest łatwość, z jaką się ten deser przegotowuje. Jeśli masz mascarpone i biszkopty to masz tiramisu.

Składniki:

  • 5 jajek,
  • 180g drobnego cukru,
  • 250g mascarpone,
  • 250g zimnej bardzo mocnej kawy,
  • 3 łyżki Brendy lub amaretto,
  • 2 opakowania podłużnych biszkoptów,
  • 80 g ciemnej czekolady,
  • kakao do posypania.

 

 




Jajka sparzyć wrzątkiem. Rozdzielić żółtka od białek. Żółtka ubić z cukrem na jasną puszystą masę, następnie dodawać porcjami mascarpone i dokładnie wymieszać, najlepiej ręcznie (ubijana za pomocą miksera masa może stać się za bardzo płynna). Białka ubić i dodać do mieszanki z mascarpone, delikatnie wymieszać. Kawę wraz z alkoholem wlać do płytkiego naczynia. Zanurzać biszkopty, które powinny być przesiąknięte z obu stron, lecz nie tak mocno, aby się rozpadły. Układać je ściśle na dnie naczynia o wymiarach 25cm x 25cm. Rozłożyć połowę mieszanki na warstwie biszkoptów. Dodać następną warstwę nasiąkniętych biszkoptów i drugą połowę mascarpone. Wygładzić wierzch i wstawić  na lodówki na przynajmniej 2 godziny a najlepiej na noc. Przed podaniem posypać kakao i utartą czekoladą.

czwartek, 07 stycznia 2010
Pudding ryżowy

Ten pudding tak naprawdę jest słodką wersją risotto do którego zamiast bulionu dodaje się ciepłe mleko. Oznacza to, że ryż będzie bardziej miękki i będzie potrzebował więcej czasu, by dojść. Ale kiedy siadam z miseczką gotowego do konsumpcji dania nie żałuję ani minuty poświęconej na jego mieszaniu.
Z tego przepisu wychodzi 1 porcja więc zazwyczaj robię z podwójnej ilości składników.


Składniki:

  • 700 ml pełnotłustego mleka,
  • 1 czybata łyżka masła,
  • 2-3 łyżki cukru,
  • 60g ryżu do risotto (u mnie typy arborio),
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego ( u mnie cukru z wanilią)*
  • 2-3 łyżki gęstej śmietany kremówki (lub ubitej śmietany kremówki).


Mleko podgrzać, gdy już prawie zacznie wrzeć zmniejszyć ogień. Rozpuścić masło na patelni o grubym dnie. Dodać cukier a gdy zacznie się karmelizować, dodać ryż i dokładnie wymieszać. Stopniowo dodawać mleko, cały czas mieszając i pilnując, by każda kolejna porcja mleka została wchłonięta, nim zostanie wlana kolejna. Zanim ryż zmięknie może minąć od 20 do 35 minut. Może się okazać że potrzebna będzie większa ilość mleka niż w przepisie. Gdy ryż będzie gruby, kleisty i kremowy należy zdjąć do z ognia. Na koniec należy dodać cukier waniliowy i śmietankę. Dodając te ostatnie składniki należy się kierować własnym gustem czyli dodać taką ilość cukru i śmietanki jaka nam odpowiada.

Źródło: "Nigella Gryzie"


*Dodaję cukier z wanilią własnej roboty. Do słoiczka wsypuję drobny cukier oraz przekrojone  wzdłuż a następnie w poprzek laski wanilii. Lekko potrząsam słoikiem aby uwolnić z lasek ziarenka, pozostawiam na minimum jeden dzień aby cukier przesiąkł zapachem wanilii. Wiem, że jedną z metod jest miksowanie lasek wanilii wraz cukrem a następnie przesiewanie cukru. Ja wolę aby w cukrze znajdowały się same tylko ziarenka stąd taka właśnie metoda.

poniedziałek, 28 grudnia 2009
Świąteczne pralinki

Pralinki są wyrobem który miałam opubliokować przed Świętami, niestety zabrakło czasu. Nie chciałam żeby popadły w zapomnienie więc postanowiłam zrobić opóźniony wpis. Takimi pysznościami warto jest się dzielić z innymi.

P.S. Dziękuję Wszystkim za ciepłe życzenia Świąteczne !

Pralinki nugatowe


Składniki:

  • 100g mlecznej czekolady,
  • 60g orzechów i migdałów,
  • syrop cukrowy,
  • cukier puder,
  • 250g masy orzechowej (np. nutelli),
  • 150g czekolady do wykończenia.

Czekoladę mleczną rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Orzechy rozdrabniamy , układamy na blasze do pieczenia, polewamy syropem cukrowym i posypujemy cukrem pudrem. Syrop cukrowy zrobiłam rozpuszczając w 40g wody 40g cukru, podgrzewając do momentu aż cukier całkowicie się rozpuści. Orzechy suszymy w piekarniku w temperaturze 150 stopni C, tak długo aż będą chrupiące. Łączmy z roztopioną czekoladą i nutellą. Masę rozsmarowujemy na wysokość 1 cm w formie wyłożonej papierem do pieczenia, chłodzimy. Wyjmujemy z formy i smarujemy wierzch połową czekolady przeznaczonej do wykończenia. Kiedy czekolada zastygnie przewracamy i smarujemy z drugiej strony. Kroimy na kwadraty. Można ozdobić połówkami migdałów (aby migdały się trzymały zanurzany w rozpuszczonej czekoladzie i kładziemy na pralinki).

Źródło: Bożena Sikoń "Kuchnia" 12/2009

Rafaello


Składniki:

  • ½ szklanki wody,
  • ½ szklanki cukru,
  • 250 g miękkiego masła ,
  • 250 g tłustego mleka w proszku ("niebieskiego"),
  • 250 g wiórek kokosowych + 100 g do obtoczenia,
  • ½ kieliszka spirytusu,
  • 2 duże zmielone wafle,
  • około 40 sztuk migdałów bez skórki.

Wodę z cukrem doprowadzić do wrzenia, cały czas mieszając, aż do całkowitego rozpuszczenia cukru. Wyłączyć i ostudzić. Dodać pozostałe składniki, oprócz migdałów i wymieszać. Masa będzie dość płynna, więc odstawić do schłodzenia na około 45 minut do lodówki. Po tym czasie wyjąć i lepić kulki wielkości orzecha włoskiego wkładając do środka każdej migdałek. Obtoczyć w wiórkach i znów wstawić do lodówki (powinny być w niej przechowywane).

Źródło: Moje Wypieki


Wafle z owocami

Składniki:

  • 50 dag suszonych śliwek,
  • 50 dag cukru,
  • sok z 2 cytryn,
  • ½ szklanki łuskanych orzechów włoskich,
  • 10 dag kandyzowanej skórki pomarańczowej,
  • 4 duże wafle,
  • do wykończenia 100g czekolady i kolorowa cukrowa posypka.

Śliwki namoczyć na noc w niewielkiej ilości wody. Odsączone przełożyć do ronda, podlać odrobiną wody i dusić, aż całkowicie się rozkleją. Dodać cukier, orzechy, skórkę pomarańczową i sok z cytryny. Dokładnie wymieszać i chwilkę razem podgotować. Gotową masą przełożyć wafle. Na wafle położyć deskę i obciążyć ciężarkiem. Odstawić na noc w chłodne miejsce. Następnego dnia rozsmarować na nich rozpuszczoną czekoladę, posypać kolorową cukrową posypką i pokroić w małe kwadraciki.

Źródło: M. Kasprzycka "Kuchnia Polska"

 

piątek, 03 lipca 2009
Szpinakowe ciasto risotto

Przyszedł czas na pierwsze zbiory szpinaku. Moja mama wybrała świetny gatunek – Matador 30. Ma piękne duże ciemnozielone liście i bardzo bujnie rośnie. Przepis pochodzi z "Kuchnia Wloska. Proste i sprawdzone przepisy".  W książce podany został konkretny gatunek ryżu do risotto – arborio. Jest to najbardziej kleista odmiana risotto . Aby ciasto łatwo dało się uformować należy bardzo dokładnie ugotować ryż, ważne żeby nie był on al dente, jeżeli zrobi się kleisty będzie łatwiej się lepił.

Składniki:

  • 250g młodego szpinaku,
  • 750g rosołu z kurczaka,
  • 100g masła,
  • 1 cebula drobno posiekana,
  • 1 ząbek czosnku drobno posiekany,
  • 225g ryżu do risotto – gatunek arborio,
  • 150 ml wytrawnego białego wermutu lub białego wina,
  • 1 łyżeczki startej gałki muszkatołowej,
  • 25g startego parmezanu.

Ugotować szpinak w małej ilości wody do pierwszej miękkości. Odcisnąć do sucha, drobno pokroić. Roztopić 75g masła na głębokiej patelni o ciężkim spodzie i delikatnie podsmażyć cebulę z czosnkiem. Dodać ryż i zmniejszyć ogień na mały. Przyprawić i wymieszać, tak aby ziarna ryżu obkleiły się tłuszczem. Dodać wermut, gotować mieszając aż cały płyn się wchłonie. Wlać chochlę rosołu, gotować chwilę na wolnym ogniu a gdy rosół się wchłonie dodać kolejną chochlę. Kontynuować tą czynność do momentu aż zostanie jedna czwarta rosołu, wówczas dodać pokrojony szpinak. Dodać ostatnią partię rosołu. Gotować do momentu aż ryż stanie się kleisty. Odstawić z ognia dodać gałkę muszkatołową, parmezan i pozostałe masło. Przełożyć ryż do wysmarowanej masłem formy o pojemności około 1,25 litra, lub do kilku mniejszych. Odstawić na 5 minut, następnie usunąć z formy.
Podawać posypane parmezanem.

Tagi: szpinak
07:39, nina007 , Desery
Link Komentarze (12) »
poniedziałek, 06 kwietnia 2009
Praline semifreddo


Po raz kolejny proponuję podróż do Włoch, tym razem na słodką przyjemność. Nazwa tego deseru czyli lekkich lodów o kremowej konsystencji, które nigdy do końca nie zastygają, znaczy „półzamrożone”. Semifreddo praline są idealnie kremowe, dosyć słodkie i to co mnie najbardziej urzekło - fantastycznie wzbogacone smakiem migdałów. Polecam.
Składniki:
  • 200 g blanszowanych migdałów (bez skórki),
  • 200 g drobnego cukru,
  • 600 ml śmietanki,
  • 2 jajka,
  • 2 łyżki wina marsala o smaku migdałowym lub brendy.
Aby zrobić praline, należy wyłożyć na gorącą patelnie migdały i uprażyć je na złoty kolor. W rondelku z grubym dnem roztopić 150 g cukru, aż stanie się złocisty. Zdjąć z ognia i natychmiast dodać migdały. Migdały przełożyć na natłuszczoną lub wyłożoną folią aluminiową blachę. Gdy ostygną rozdrobnić w robocie kuchennym, można to też zrobić za pomocą wałka.
Śmietanę ubić w dużej misce, aż utworzą się miękkie wzgórki. Żółtka jaja utrzeć z 50 g cukru, aż mieszanka stanie się blada. Białka ubić aż utworzą się sztywne wzgórki. Łagodnie przenieść żółtka do śmietany, potem dorzucić białka. W dalszej kolejności dodać praline i alkohol. Gotową mieszankę umieścić w metalowych foremkach lub w filiżankach. Foremki można wyłożyć folią która ułatwi wyjęcie z nich gotowe samifreddo. Zamrozić na przynajmniej 24 godziny. Przed podaniem pozostawić w temperaturze pokojowej 5 minut.

czwartek, 18 grudnia 2008
Budyń czekoladowy

Gdy robie wieczorną kawę słyszę – „kochanie masz coś do kawy”. W myślach robie szybką inwentaryzacje: w zamrażarce jak zwykle mam czekoladę, hhmmmyy……. i tylko czekoladę. (Zastanawia Was dlaczego w zamrażarce, to na wypadek gdybym potrzebowała tartej czekolady a zmrożona łatwiej się tarkuje) To może szybciutki deserem i przypomniałam sobie ten oto przepis, który pochodzi z Knedlika . Lekko go tylko zmodyfikowałam, dzięki czemu budyń stał się jeszcze bardziej czekoladowy.

Składniki: 2 szklanki mleka, 2 łyżki cukru, 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej, 2 łyżeczki mąki pszennej, 2 łyżeczki kakao, 50g ciemnej czekolady. Do dekoracji: niesolone pistacje, rozdrobnione.

Czekoladę drobno posiekać, lub zetrzeć. W połowie szklanki mleka wymieszać obie mąki i kakao. Resztę mleka podgrzać z cukrem. Gdy zacznie się gotować wlać pozostałe mleko, mieszać do czasu aż zgęstnieje. Dodać czekoladę i wymieszać aż się rozpuści. Gotowy budyń udekorować pistacjami.

poniedziałek, 10 listopada 2008
Pralinki z Bailey

Miałam ochotę na malutkie czekoladowe słodkości.
Przejrzałam moją biblioteczkę z książkami kulinarnymi, rozejrzałam się w po Internecie i znalazłam ten oto przepis. Znalazłam go również na MoichWypiekach co dodatkowo mnie przekonało, że to jest na pewno słuszny wybór.Dodatkowej magii dla pralinek dodała Agnieszka – dziękuję Ci za Twoje spojrzenie !


Składniki: 8 dag biszkoptu (mogą być resztki z tortu lub gotowy spód biszkoptowy), 8 dag masła, 10 dag gorzkiej czekolady, 3 łyżki kakao, 3-4 łyżki likieru Baileys, 2 dag mielonych migdałów, 2-3 łyżki cukru pudru.

Pokruszyć biszkopt, wymieszać z wiórkami masła i drobno startą czekoladą, dodać łyżkę kakao, likier i migdały. Wyrobić mikserem, lub taj jak w moim przypadku wymieszać drewnianą łyżką, wstawić do lodówki. Z masy ulepić kulki, połowę z nich obtocz w cukrze pudrze, pozostałe w kakao, lub wiórkach z czekolady.

Tagi: pralinki
09:42, nina007 , Desery
Link Komentarze (6) »
niedziela, 19 października 2008
Trifle z malinami i trawą cytynową
Przeczytałam kiedyś, że to co jest najcenniejsze w kuchni Nigelli Lawson to to, iż łączy ona zmysłowość i praktyczność. Taki jest właśnie ten deser jej autorstwa. Trifle to tradycyjny angielski deser podawany w szklanym naczyniu, składający się z warstw ciasta nasączonego alkoholem, owoców i kremu waniliowego. Chociaż jest on łatwy w wykonaniu to poszczególne jego etapy są czasochłonne, ale efekt zdecydowanie wart jest zachodu.

Składniki: 600ml wody, 400g cukru, 50g trawy cytrynowej (3-4 przecięte wzdłuż na pół źdźbła) 300g malin, biszkopty , 3-4 łyżki wódki, 600ml słodkiej śmietanki, 8 żółtek, 500 ml śmietany kremówki.

Z 325g cukru i wody przygotować syrop, doprowadzić do wrzenia, po 5 min zdjąć z ognia i dodać trawę cytrynową, pozostawić na pół godziny aby syrop nabrał aromatu trawy. Trawę cytrynową zostawić w garnku, a syrop przelać do innego naczynia.
Odmierzyć 150-200 ml syropu i ugotować z malinami do uzyskania konsystencji dżemu. Biszkopty ( w moim przypadku był to biszkoptowy spód do ciasta) maczać w malinach i układać w szklanym naczyniu średniej wielkości, lub w kilku szklanych pucharkach, skropić wódką i około 100 ml syropu ( w zależności od tego ile wsiąknie w biszkopt). Resztę syropu zachować. Aby przygotować sos do ciasta należy słodką śmietankę (600 ml) podgrzać w rondlu z trawą cytrynową, doprowadzić niemal do wrzenia i odstawić na 15 min. Ubić żółtka z resztą cukry. W czystym rondlu wymieszać żółtka ze śmietanką i gotować aż zgęstnieje. Powstałym krem wylać na biszkopt. Ubić śmietankę kremówkę i wyłożyć na krem. Pozostały syrop podgrzać aż nabierze złotej barwy i udekorować nim deser.
Tagi: maliny
21:11, nina007 , Desery
Link Komentarze (3) »
Page Rank Check