środa, 28 października 2009
Pierogi z Cortiny d`Ampezzo - czyli pierogi z buraczkami

Jednym z moich ulubionych artykułów w miesięczniku Kuchnia jest kulinarny karnet Tessy Capponi-Borawskiej. Są to smakowe podróże po różnych regionach Włoch. Prezentowane dziś przez mnie danie pochodzi z górskiej krainy zwanej Dolomiti. Te pierożki nadziewane burakami i twarogiem są określane przez autorkę przepisu jako delicje  Dolomit. Myślę, że to właśnie określenie powinno Was przekonać do wypróbowane tego przepisu. Mnie te słowa przekonały.

Składniki na ciasto:

  • 40 dag mąki,
  • sól,
  • 3 jajka,
  • letnia woda.

Składniki na nadzienie:

  • 75g ugotowanych buraków
  • 8 dag masła,
  • 10 dag sera ricotta,
  • 2 jaja,
  • sól,pieprz,
  • bułka tarta.

Składniki na sos:

  • 10 dag masła,
  • 3 łyżki masła,
  • 4 łyżki tartego parmezanu.

Aby przygotować ciasto należy zagnieść mąkę z solą, jajkiem i taką ilością wody aby powstało gładkie zwarte ciasto. Gotowe ciasto przykryć wilgotną ściereczką i odstawić na 30 minut. Buraki obrać zetrzeć na tarce i dobrze odcisnąć z nadmiaru soku. Lekko podsmażyć na maśle. Przełożyć do miski, dodać ricottę, jajka, sól, pieprz i parę łyżek bułki tartej. Dokładnie wymieszać. Ciasto rozwałkować i wycinać koła o średnicy około 10 cm. Na każdym układać łyżeczkę nadzienia i dokładnie zlepić brzegi. Gotować w dużej ilości osolonej wody ( ja swoje gotowałam 5 minut od momentu wypłynięcia pierogów na wierzch). Gotowe polać roztopionym masłem z dodatkiem maku i posypać tartym parmezanem.



Moja rada: Nadzienie do tych pierogów podobnie jak do pierogów ruskich nie ma wyrazistego smaku, dlatego należy obficie doprawić je pieprzem, najlepiej czarnym swieżo mielonym i solą.

Tagi: buraczki
12:56, nina007 , Pierogi
Link Komentarze (11) »
poniedziałek, 26 października 2009
Mleczne ciasteczka


Przepis na te ciasteczka znalazłam na blogu abbry,  ona zaś u dorotus. Jak tylko je zobaczyłam od razu wiedziałam, że to są moje smaki. Uwielbiam aromat mleka w proszku i białej czekolady. Nie rozczarowałam się,  upewniły mnie w tym zapach rozchodzące się podczas pieczenia. Miałam tylko obawy czy ciasto przygotowywane w ten sposób, czyli ciasto ucierane będzie się dało łatwo formować. Bez problemu udało mi się je porcjować na pomocą łyżeczki i z równą łatwością dało się formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Przechowywane w metalowej puszce zachowują świeżość przez kilka dni. Polecam.

Składniki:

  • 2 szkl. mąki,
  • 1/2 szkl mleka w proszku,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii,
  • 150 g masła,
  • 1/2 szkl. cukru pudru,
  • 2 jajka,
  • 125 g białej czekolady.

Masło ubić mikserem razem z cukrem na jasną, puszystą masę. Jajka roztrzepać w miseczce, powoli dodawać do masy maślanej, cały czas miksując. Wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem, następnie mleko w proszku, ekstrakt, zmiksować. Na końcu wrzucić posiekaną czekoladyę wymieszać. Z ciasta robić kulki wielkości niedużego orzecha włoskiego, układać na wyłożonej papierem do pieczenia blaszce, zachować sporą odległość między ciasteczkami. Lekko spłaszczyć. Piec w temperaturze 200 stopniach C przez 10 minut. Studzić na kratce.


piątek, 23 października 2009
Kotlety ziemniaczane

Propozycja z Kuchni Polskiej a jednocześnie smak dzieciństwa. Ale nie taki który pamiętam z domu a ze szkolnej stołówki. Dokładnie z tym samym sosem grzybowym. Przysmak piątkowych obiadów. A do tego zupa owocowa którą na moje szczęście nie wszyscy lubili więc mogła sobie pozwolić na więcej. Uważam że mieliśmy świetne menu w naszej stołówce, nie wiele było dań które by mi nie smakowały, niektóre tak jak gulasz z ozorów nie smakują mi do dziś. Czy naprawdę było tak pysznie czy może to tylko wyidealizowany obraz dzieciństwa ?  Najważniejsze, że to wspomnienia naładowane są pozytywnym ładunkiem i nich tak zostanie.
Wyszły mi bardzo delikatne i mięciutkie kotleciki z bardzo aromatycznym sosem. Do tego pasuje surówka o wyraźnym smaku, np. czerwonej kapusty, lub z porów.


Składniki na kotlety:
1 kg ziemniaków,
3 łyżki bułki tartej plus do obtaczanie kotletów,
2 surowe jajka,
1 jajko ugotowane na twardo,
3 łyżki mąki,
sól, pieprz do smaku.

Ziemniaki obrać ugotować. Ostudzone zmielić na gładką masę. Wyłożyć na stolnicy podsypanej mąką, dodać surowe jaja i posiekane ugotowane na twardo. Wymieszać. Dodać sól, pieprz i bułkę tartą ponownie starannie wymieszać. Z wyrobionej masy formować kotlety. Obtaczać w bułce tartej i smażyć na rozgrzanym oleju aż będą rumiane.

Składniki na sos grzybowy:
3 dag suszonych grzybów (u mnie podgrzybki),
1 łyżka mąki,
1 łyżka masła,
1 / 2 szklanki śmietany,
sól pieprz do smaku,
3 łyżki posiekanej zielonej pietruszki.

Grzyby namoczyć (najlepiej na noc) a następnie ugotować w tej samej wodzie, w której się moczyły. Ugotowane grzyby pokroić drobno. Masło rozpuścić na patelni lub w rondelku, dodać mąkę, rozetrzeć, dolewać wywar z grzybów energicznie mieszając, po dodaniu całego wywaru zagotować. Dodać pokrojone grzyby. Lekko ostudzić i dodać śmietanę. Przyprawić solą i pieprzem do smaku. Na koniec dodać posiekaną pietruszkę.

środa, 21 października 2009
Staroświeckie ciasto z jabłkami

Przepis pochodzi z miesięcznika Kuchnia i pod takim tytułem tam widnieje, ale widziałam też to ciasto pod nazwą wiewiórka. Jak dla mnie to ciasto jest kwintesencją jesieni, świeże orzechy i soczyste jabłka to smaki bardzo charakteryst dla tej pory roku. Zaliczyła bym je do kategori ciast prostych w wykonaniu a mimo to wyrafinowanych w smaku.

Składniki:

  • 1 kg kwaśnych jabłek,
  • 3/4 szklanki cukru,
  • 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich lub laskowych,
  • 3-4 jajka,
  • 4 łyżki oleju,
  • 1,5 szkl mąki,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 1 łyżeczka sody.

Pokrojone na małe kawałki jabłka oraz orzechy zasypać cukrem i odstawić na pół godziny. Wymieszać jajka z olejem dodać do jabłek. Dodać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą. Starannie wymieszać. Przelać do prostokątnej formy o wymiarach 20 X 25cm. Piec w 180 stopniach C, przez 45 minut.

poniedziałek, 19 października 2009
Figi tysiąca i jednej nocy

Na zewnątrz jesień a moim sercu wiosna – czas oczekiwania. Niedługo będzie nas więcej, moja rodzina się powiększy. Pomimo, iż nastąpi to dopiero za kilka miesięcy już teraz malec na moim pokładzie jest bardzo absorbujący, stąd też brak wpisów w ostatnim czasie. Liczę na przypływ energii i powrót do mojego ukochanego zajęcia. Już obmyślam kolejne wpisy i mam nadzieję że niebawem się ukażą.

Zaczynam bardzo owocową propozycją, mianowicie pieczonymi figami według przepisu Nigelli Lawson z książki Lato w Kuchni Przez Cały Rok. Lubię owoce podawane w tej foremie, czyli zapiekane, a ten przepis skusił mnie dodatkowo swoją nazwą. Ja swoje figi po upieczeniu polałam miodem, jak dla mnie łyżeczka cukru w tym przepisie to za mało.


Składniki:

  • 12 świeżych fig,
  • 50 masła,
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu,
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego,
  • 1,5 łyżeczki wody różanej,
  • 1,5 łyżeczki wody z kwiatów pomarańczy,
  • 500 g serka mascarpone,
  • 100 g posiekanych orzechów pistacjowych.

Rozgrzać piekarnik do maksymalnej temperatury. Przeciąć figi wzdłuż na ćwiartki, nie przecinając ich do końca. Tak przecięte ułożyć w żaroodpornym naczyniu. W rondelku roztopić masło, dodając cynamon, cukier oraz wody kwiatowe. Przygotowanym sosem polać owoce. Zapiekać kilka minut w mocno rozgrzanym piekarniku. Od razu po upieczeniu nakładać po dwie na talerzyku, dodając po łyżce serka mascarpone, udekorować orzechami oraz odrobiną sosu powstałego podczas pieczenia.

Przepis na 6 porcji.

10:04, nina007
Link Komentarze (10) »
czwartek, 17 września 2009
Jabłka w kruchym cieście


To ciasto przypomina mi ciasteczka sprzedawana w mojej lokalnej cukierni. Zawsze je uwielbiałam, nie tylko za ich smak ale i za kształt. Kruche ciasto a w środku pyszne soczyste jabłkowe nadzienie. Wydawało mi się to bardzo pracochłonne i trudne do zrobienia. Może jest nieco bardziej pracochłonnej od zwykłej szarlotki ale jego wykonanie nie jest trudne. Cieszę się, że wiem jak wykonać mój ciastkowy cukierniczy ideał w domu, co nie oznacza iż nie będę więcej zaglądać do cukierni.

Składniki:

  • 1,2 kg jabłek,
  • 6 łyżek soku z cytryny,
  • 200g cukru,
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej,
  • sól,
  • 400g mąki,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 200g masła,
  • 3 jajka,
  • 50 migdałów bez skórki,
  • 50g rodzynek,
  • 3 łyżki rumu,
  • 2 łyżki bułki tartej,
  • 100g cukru pudru,
  • 50g płatków migdałowych.

Jabłka obrać, miąższ pokroić w paski. Zagotować 75 g cukru z 4 łyżkami soku z cytryny, wrzucić jabłka i dusić 7 minut. Mąką ziemniaczaną wymieszać z 2-3 łyżeczkami wody i zagęścić owoce. Odstawić do ostygnięcia. Migdały posiekać wymieszać z rodzynkami i rumem. Przykryć i odstawić.


Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, 125 g cukru, szczyptą soli. Dodać masło i 2 jajka. Zagnieść ciasto i wstawić do lodówki na 30 min. Schłodzone ciasto podzielić na dwie porcje o wielkości 1/3 i 2/3. Większą ilość ciasta rozwałkować i wyłożyć brzegi oraz boki tortownicy o średnicy 26 cm. Zamiast tortownicy można użyć formę do tarty o tej samej średnicy. Spód ponakłuwać widelcem i posypać bułką tartą. Rodzynki i migdały odsączyć z rumu i połączyć z jabłkami. Wyłożyć nimi ciasto. Rozwałkować pozostałą ilość schłodzonego ciasta przykryć nimi jabłka i docisnąć. Roztrzepać jedno jajko i posmarować nim ciasto. Piec 50 minut w temperaturze 200 stopni C.
Ostudzone ciasto posmarować lukrem. Aby przygotować lukier należy cukier puder wymieszać z 2 łyżkami soku z cytryny  i 1-2 łyżeczkami gorącej wody. Wierzch ciasta posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałowymi.

poniedziałek, 07 września 2009
Torcik malinowy

Inspiracją dla tego ciasta był artykuł z sierpniowej „Kuchni” w którym Bożena Sikoń ( szefowa pracowni cukierniczej w hotelu Jan III Sobieski w Warszawie) przygotowała torcik śmietanowy z rozmarynem i malinami. Zmieniłam ten przepis tak żeby torcik był spełnieniem moich cukierniczych marzeń. Szkoda tylko że zrobiłam taką małą porcję, rozszedł się w oka mgnieniu. Ostatni kawałeczek został mi do porannej niedzielnej kawy. Kiedy ja zajadałam się swoim malinowym rarytasem Bożena Sikoń jako gość programu Dzień Dobry TVN opowiadała właśnie w o magii czekolady. To była pyszna niedziela.

Składniki:

  • 250 g serka mascarpone,
  • 200 ml śmietanki kremówki,
  • 50 g cukru,
  • opakowanie cukru waniliowego,
  • 4 g żelatyny,
  • 200 g herbatników kakaowych,
  • 50 g masła,
  • około 1 kg świeżych malin,
  • 1 opakowanie galaretki malinowej.

Herbatniki pokruszyć i połączyć z masłem. Wyłożyć nimi spód tortownicy o średnicy 20 cm. Na przygotowanym spodzie ułożyć połowę malin. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie. Serek wymieszać z cukrem, cukrem waniliowym i połową śmietanki. Do rozpuszczonej żelatyny dodać łyżkę masy serowej dokładnie wymieszać i dodać mieszankę z żelatyną do reszty serka. Ubić drugą połowę śmietanki połączyć z tężejącą masą serową. Wylać do torownicy. Wstawić do lodówki aby masa stężała. Na wierzchu zastygniętej masy ułożyć pozostałe maliny. Na koniec pokryć je tężejącą galaretką.

piątek, 04 września 2009
Torcikowe muffinki cappuccino z kremem mascarpone

Urodzinowe torciki wyszły uroczo, więc pomyślałam że zasługują na miejsce tutaj. Dają wiele możliwości, wszystko zależy od fantazji osoby dekorującej. Ja się przy tym świetnie bawiłam i tak się rozpędziłam, iż niemalże każda muffinka wygląda inaczej. Polecam wam tą zabawę.

Składniki na krem:

 

  • 2 żółtka,
  • 3 łyżki cukru,
  • opakowanie cukru waniliowego,
  • 250g serka mascarpone.


Składniki na muffinki:

  • 250g mąki,
  • łyżka kakao,
  • 2 opakowania cappuccino w proszku (po 12 g ),
  • 2 i pół łyżeczki proszku do pieczenia,
  • pół łyżeczki sody,
  • sól,
  • jajko,
  • 125g cukru,
  • opakowanie cukru waniliowego,
  • 80ml oleju,
  • 100g twarożku,
  • 300 ml maślanki.

Aby przygotować krem należy utrzeć żółtka z cukrem i cukrem waniliowym. Stopniowo dodawać łyżeczką krem mascarpone. Utarty krem odstawić w chłodne miejsce.

Piekarnik nagrzać do 180 stopni C. Mąkę wymieszać z kakao, cappuccino w proszku, proszkiem do pieczenia, sodą i szczyptą soli. Do roztrzepanego jajka dodać cukier, cukier waniliowy, olej, twarożek i maślankę. Obie masy ucierać razem , tak aby wszystkie składniki były wilgotne. Foremki napełnić do 3 wysokości i piec 15-25 minut. Można je piec w papierkach lub bezpośredni w foremce. Te upieczone w foremce dają się łatwiej dekorować. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i odstawić do ostygnięcia. Ozdobić kremem mascarpone. Można na kształt toru przełożyć je kremem a resztą kremu zrobić dekoracje za pomocą szprycy.

poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Roczek

Od roku jestem częścią pewnego świata, dziękuję Wam za to. Dziękuję za to że mnie odwiedzacie, że komentujecie, wstawiacie cenne uwagi. Za to że mogę być z Wami.
Bardzo długo przymierzałam się do tego wpisu, próbowałam zrobić pewne podsumowanie. Problem w tym że nigdy nie jestem do końca z siebie zadowolona i choć mój blog się zmienia wciąż w moich oczach pozostawia wiele do życzenia. Ale jedno jest pewne, nie wyobrażam sobie mojego życia bez tego kawałka przestrzeni i choć często brak mi czasu i sił żeby zaangażować się na 100% , to jestem przekonana że zrobię wszystko aby kontynuować tą cudowną zabawę. Słowo pisane nigdy nie było moją mocą stroną, co innego pieczenie i gotowanie. Nie żałuje ani jednej sekundy spędzonej w kuchni, nawet jeżeli po kilku godzinach oczekiwań na efekt końcowy, moje działania okazuję się klapą. Wtedy wyciągam wnioski i zastanawiam się gdzie popełniłam błąd, dzięki czemu wyciągam naukę z porażki. Kiedy odmierzam, dodaje, mieszam czy ugniatam jestem w innym świecie, w miejscu gdzie odlatują moje smutki. Wtedy jestem szczęśliwa. I chociaż zdaje sobie sprawę że znajduję się na szarym końcu wśród wszystkich tych cudownych blogów kulinarnych które podziwiam każdego dnia, nie przestanę ! Tak, tu jest moje miejsce i tu sobie będę dalej szczęśliwie żyła.


Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję.
-Nina

piątek, 28 sierpnia 2009
Bakłażany po prowansalsku

Przez Francję jednie przejeżdżałam, widziałam tylko Lazurowe Wybrzeże, kilka obowiązkowych punktów wycieczki: Cannes, Nicea, Monte Carlo. Również w kuchni nigdy nie wybierałam się w taką podróż. Wydawałam mi się nazbyt wyrafinowana i skomplikowana, a ja lubię prostotę. Myślę, że po tym daniu rozważę ten kierunek. Jestem absolutnie oczarowana tym smakiem. Wspaniały aromat ziół, delikatny miąższ bakłażana i cudownie orzeźwiający smak sosu pomidorowego. Mruczałam przy każdym kolejnym kęsie. Na pewno będę wracać do tego przepisu, tak często jak się da.

Składniki:

  • 3 bakłażany,
  • 2 łyżki oliwy,
  • 4 posiekane szalotki,
  • 1 rozgnieciony ząbek czosnku,
  • 1 pokrojony w kostkę pomidor,
  • 2 szklanki ugotowanego ryżu,
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano,
  • 1 szklanka soku pomidorowego.

Bakłażany przekroić wzdłuż na pół. Usunąć część miąższu zostawiając ścianki o grubości 2 cm. Posypać w środku solą i odstawić na 30 minut. Na łyżce oliwy poddusić do miękkości szalotki i czosnek, następnie dodać pokrojony w kostkę miąższ bakłażanów i pomidory. Dodać ryż oregano i posolić do smaku. Wydrążone bakłażany opłukać wodą i osuszyć ręcznikiem papierowym, posmarować wewnątrz pozostałą oliwą. Nałożyć farsz, położyć w żaroodpornym naczyniu i polać sokiem pomidorowym.
Piec 35-40 minut w 180 stopniach C.


Źródło:Miesięcznik Kuchnia
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Page Rank Check