niedziela, 08 maja 2011
Bajaderki

 

Kiedy zobaczyłam ten przepis ożyły u mnie wspomnienia z dzieciństwa. Będąc dzieckiem uwielbiałam bajaderki. Pomimo wiecznego uświadamiania mnie że robi je się ze starego zbędnego w cukierni ciasta miałam nieograniczone możliwości spożycia tych słodkości. Jak się okazało nadal je uwielbiam, a niech tam sobie inni drwią będę je nadal jadła.
Składniki:ciasto czekoladowe lub kakaowe (u mnie murzynek w małej keksówce),4 łyżki  marmolady wieloowocowej, 4 łyżki amaretto, 200 g czekolady deserowej,200 ml śmietanki, bakalie drobno pokrojone.
W rondelku o grubym dnie zagotować śmietankę kremówkę. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałki czekoladę i mieszać, aż się rozpuści. Przestudzić. Placek pokruszyć lub porwać dość drobno. Dodać alkohol i marmoladę. Wszystko dokładnie wymieszać. Następnie wciąż ucierając dodawać stopniowo rozpuszczoną czekoladę uważając, żeby masa nie była zbyt rzadka. Może się okazać że cała czekolada nie zostanie zużyta. Na koniec dodać bakalie. Ponownie wymieszać. Dłonią formować kule o średnicy dużego orzecha włoskiego i obtaczać w wiórkach kokosowych lub kolorowej posypce. Wstawić do lodówki do zastygnięcia.

Kiedy zobaczyłam ten przepis USagi ożyły u mnie wspomnienia z dzieciństwa. Jako dziecko uwielbiałam bajaderki. Pomimo wiecznego uświadamiania mnie, że robi je się ze starego zbędnego w cukierni ciasta miałam nieograniczone możliwości spożycia tych słodkości. Jak się okazało nadal je uwielbiam, a teraz skoro już wiem jak je sobie zrobić, będę je jadła jeszcze cześciej i z jeszcze wiekszym apetytem.

Składniki:

  • ciasto czekoladowe lub kakaowe (u mnie murzynek z małej keksówce),
  • 4 łyżki marmolady wieloowocowej,
  • 4 łyżki amaretto,
  • 200 g czekolady deserowej,
  • 200 ml śmietanki,
  • bakalie drobno pokrojone.

W rondelku o grubym dnie zagotować śmietankę kremówkę. Zdjąć z ognia, dodać połamaną na kawałki czekoladę i mieszać, aż się rozpuści. Przestudzić. Placek pokruszyć lub porwać dość drobno. Dodać alkohol i marmoladę. Wszystko dokładnie wymieszać. Następnie wciąż ucierając dodawać stopniowo rozpuszczoną czekoladę uważając, żeby masa nie była zbyt rzadka. Może się okazać że cała czekolada nie zostanie zużyta. Na koniec dodać bakalie. Ponownie wymieszać. Dłonią formować kule o średnicy dużego orzecha włoskiego i obtaczać w wiórkach kokosowych lub kolorowej posypce. Wstawić do lodówki do zastygnięcia.

niedziela, 24 kwietnia 2011

Wesołych Świąt Wielkanocnych

Pełnych spokojnych chwil spędzonych w miłym gronie najbliższych. Zdrowych, slodkich i pożywnych.
Wszelkiej pomyślonści - życzy MojaQuchnia.

sobota, 02 kwietnia 2011
Ciasto marchewkowe

 

Zostałam poproszona o wypróbowanie pewnego przepisu. Staram się nie obiecywać nieczego w takich kwestiach. W kuchni mam kocią naturę, lubie chodzić własnymi ścieżkami a kiedy już coś piekę czy gotuję rzadko wiem z wyprzedzeniem co to będzie. Na zrobienie jakiegoś dania decyduje się w ostatniej chwili. Owszem mam pewną listę dań do wypróbowania ale bez żadnego charmonogramu. Inaczej było w przypadku tego ciastem, gdy zobaczyłam je na blogu cooking4us wiedziała że musi się znaleźć na mojej top liście dań pilnie do wykonania. Nie żałuję. Co prawda miałam już okazję piec ciasto marchewkowe ale znacznie się ono różniło, było „ubogą siostrą” tej wersji. Wersja ze strabucksa jest tak bogate w smaki, tak wiele skłądników się w nim przeplata że czynią one wypiek godnym świętecznego stołu. Pewnie zagości u mnie na Wielkanoc. Najbardziej dominującymi smakami są orzechy włoskie wiórki kokosowe a zaraz za nimi ananas, morele no i marchew.  Podczas pieczenia w domu panuje wspaniały aromat cynamonu. Dodatkową atrakcją smakową jest wyjątkowa polewa.
Z podanych skłądników wychodzi naprawdę duża porcja ciasta, ale sprwadziłam -  daje się mrozić , dzięki czemu miałam ekstra porcję na następny weekend do porannej kawy. Ponieważ upiekłam ciasto w dużej plaszce 40X  przygotowanej polewy wystarczyło mi tylko na wierz ciasta więc moje jest nią tylko udekorowane na wierzchu a nie przełożone. Polecam.
Ciasto:4 jaja 400 g brązowego cukru,300 ml oleju400g drobno startej marchewki100g posiekanych orzechów włoskich, ok 10 szt suszonych moreli100g wiórków kokosowych150 gananasa z puszki400g mąki2 łyżeczki cynamonu, sody, soli 1 łyżeczka proszku do pieczenia
Polewa:200g serka typu Philadelphia100g miękkiego masła600g cukru pudru
Na początku najlepiej wykonać polewę gdyż musi ona postać w lodówce. W tym celu należy zmiksować serek z masłem a następnie dodać cukier puder. Gotową wstawić do lodówki. Ciasto nleży rozpocząć od pokrojenia orzechów włoskich (jeśli są w dużych kawałkach), moreli i ananasa. Nastęnie utrzeć marchew na tarce o drobnych dziurkach. Za pomocą miksera ubijać jajka przez około 5 minut. Dodać cukier i mieszać dalej aż masa będzie gładka. Pod koniec ubijania dodać olej, dolewając go małym strumieniem. W drugiej misce połączyć suche składniki: przesianą mąkę, cynamon, sodę, sól i proszek do pieczenia. Do masy jajecznej dodać marchew, wiórki kokosowe, orzechy morele i ananasy.  Delikatnie wymieszać. Następnie dodać suche składniki. Wymieszać i przelać do okrągłej formy o średnici 40 cm lub odpowiedniu dużej prostąkątnej. Piec 1 godzinę w piekarniku nagrzanym do 150 stopni C.  Upieczone ciasto studzić najpierw w uchylonym piekarniku, potem wyjąć. Wystudzone przekroić na dwie części, przełożyć 1/3 przygotowanej polewy. Pozostałą polewą udekorować wierzch.
Jak podaje autorka gotowe ciasto przechowywać w lodóce.

Zostałam poproszona o wypróbowanie pewnego przepisu. Staram się nic nie obiecywać w takich kwestiach. W kuchni mam kocią naturę, lubię chodzić własnymi ścieżkami a kiedy już coś piekę czy gotuję rzadko wiem z wyprzedzeniem co to będzie. Na zrobienie jakiegoś dania decyduje się w ostatniej chwili, a właściwie decyduje za mnie ochota na to coś. Owszem mam pewną listę dań do wypróbowania ale bez żadnego harmonogramu. Inaczej było w przypadku tego ciasta, gdy zobaczyłam je na blogu cooking4us wiedziała że musi się znaleźć na mojej top liście dań pilnych do wykonania. Nie żałuję. Co prawda miałam już okazję piec ciasto marchewkowe ale znacznie się ono różniło, było „ubogą siostrą” tej wersji. Wersja ze Strabucksa jest tak bogata w smaki, tak wiele składników się w nim przeplata że czynią one wypiek godnym świątecznego stołu. Pewnie zagości u mnie na Wielkanoc. Najbardziej dominującymi smakami są orzechy włoskie wiórki kokosowe a zaraz za nimi ananas, morele no i marchew.  Podczas pieczenia w domu panuje wspaniały aromat cynamonu. Dodatkową atrakcją smakową jest wyjątkowa polewa.

Z podanych składników wychodzi naprawdę duża porcja ciasta, użyłam blaszki o wymiarach 40X24 cm.  Z podanych składników wyszła mi taka ilość polewy która wystarczyła tylko na wierzch ciasta, więc moje jest nią tylko udekorowane na wierzchu a nie przełożone. Polecam.

Ciasto:

  • 4 jaja,
  • 400 g brązowego cukru,
  • 300 ml oleju,
  • 400 g marchewki,
  • 100 g orzechów włoskich,
  • ok 10 szt suszonych moreli,
  • 100 g wiórków kokosowych,
  • 150 g ananasa z puszki,
  • 400 g mąki,
  • 2 łyżeczki cynamonu,
  • 2 łyżeczki sody,
  • szczypta soli,
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia


Polewa:

  • 200g serka typu Philadelphia(u mnie "Twój Smak")
  • 100g miękkiego masła
  • 600g cukru pudru

 


Na początku najlepiej wykonać polewę gdyż musi ona postać w lodówce. W tym celu należy zmiksować serek z masłem a następnie dodać cukier puder. Gotową wstawić do lodówki. Ciasto należy rozpocząć od pokrojenia orzechów włoskich (jeśli są w dużych kawałkach), moreli i ananasa. Następnie zetrzeć marchew na tarce o drobnych oczkach. Za pomocą miksera ubijać jajka przez około 5 minut. Dodać cukier i mieszać dalej aż masa będzie gładka. Pod koniec ubijania dodać olej, dolewając go małym strumieniem. W drugiej misce połączyć suche składniki: przesianą mąkę, cynamon, sodę, sól i proszek do pieczenia. Do masy jajecznej dodać marchew, wiórki kokosowe, orzechy morele i ananasy.  Delikatnie wymieszać. Następnie dodać suche składniki. Wymieszać i przelać do okrągłej formy o średnicy 40 cm lub odpowiednio dużej prostokątnej. Piec 1 godzinę w piekarniku nagrzanym do 150 stopni C.  Upieczone ciasto studzić najpierw w uchylonym piekarniku, potem wyjąć. Wystudzone przekroić na dwie części, przełożyć 1/3 przygotowanej polewy. Pozostałą polewą udekorować wierzch.

Jak podaje autorka gotowe ciasto należy przechowywać w lodówce.

 

Tagi: wielkanoc
08:38, nina007
Link Komentarze (24) »
wtorek, 15 marca 2011
Naleśniki ze szpinakiem

Uwielbiam szpinak, za jego smak, za to że jest zielony, za to że jest zdrowy i tak uniwersalny w użyciu. Kiedyś jajecznica ze szpinakiem była obowiązkowym punktem każdego niedzielnego śniadania. To najłatwiejsza forma użycia tego warzywa, ale ogromnym uwielbieniem obdarzyłam też pewne kluseczki ze szpinakiem. Mam również propozycję bardziej pracochłonną, troszkę odświętną – szpinakowe ciasto risotto. Jest jeszcze obowiązkowy punkt lata – zupa szpinakowa w wydaniu mojej mamy. A teraz do tej listy dołączy to odkrycie. Sam fakt, iż są to nalśniki które uwielbiam czynią te danie wyjątkowym. Biorąc pod uwagę, że w skłąd farszu wchodzi szpinak robi z tego dania propozycję idealnie dla mnie. Na pewno będę je powtarzać.
Dzięki siostra za inspiracje :)

Naleśniki ze szpinakiem
Składniki na farsz: 1 ser feta, 250g tłustego twarogu, 250g mrożonego szpinaku, 2 ząbki czosnku, 200ml śmietany kremówki, łyżka masła, świeżo mielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa. Składniki na ciasto: 2 szkl. mąki, 2 jajka, 3 szkl. mleka, 4 łyżki oleju, szczypta soli.
Z podanych składników przygotować ciasto, przed smażeniem odstawić na pół godziny do lodówki. Szpinak rozmrozić (najszybciej można to zrobić podgrzewając na suchej patelni na małym ogniu, aż cała wilgoć wyparuje). Na patelni rozpuścić masło, wrzucić przeciśnięty przez prasę czosnek i rozmrożony szpinak. Chwilę razem podgrzewać. Do miski wrzucić dwa rodzaje serów, rozdrobnić widelcem dodać wystudzony szpinak, przyprawić pieprzem, dokładnie wymieszać. Gotowe nadzienie zawinąć w naleśniki. Formę do zapiekania wysmarować masłem. Naleśniki ułożyć w formie, polać śmietankę, posypać gałką muszkatołową, zapiekać około 20 minut w 180 stopniacSkładniki na farsz: 1 ser feta, 250g tłustego twarogu, 250g mrożonego szpinaku, 2 ząbki czosnku, 200ml śmietany kremówki, łyżka masła, świeżo mielony czarny pieprz, gałka muszkatołowa. Składniki na ciasto: 2 szkl. mąki, 2 jajka, 3 szkl. mleka, 4 łyżki oleju, szczypta soli.

Składniki na farsz:

  • 200 g sera feta,
  • 250g tłustego twarogu,
  • 250g mrożonego szpinaku,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 150 ml śmietany 36%,
  • łyżka masła,
  • świeżo mielony pieprz,
  • gałka muszkatołowa.

Składniki na ciasto:

  • 2 szkl. mąki,
  • 2 jajka,
  • 3 szkl. mleka,
  • 4 łyżki oleju,
  • szczypta soli.

 

Z podanych składników przygotować ciasto, przed smażeniem odstawić na pół godziny do lodówki. Szpinak rozmrozić (najszybciej można to zrobić podgrzewając na suchej patelni na małym ogniu, aż cała wilgoć wyparuje). Na patelni rozpuścić masło, wrzucić przeciśnięty przez prasę czosnek i rozmrożony szpinak. Chwilę razem podgrzewać. Do miski wrzucić dwa rodzaje serów, rozdrobnić widelcem dodać wystudzony szpinak, przyprawić pieprzem, dokładnie wymieszać. Gotowe nadzienie zawinąć w naleśniki. Formę do zapiekania wysmarować masłem. Naleśniki ułożyć w formie, polać śmietaną, posypać gałką muszkatołową, zapiekać około  15-20 minut w 180 stopniach.



wtorek, 08 marca 2011
Pomarańczowe muffiny śniadaniowe i dżem bananowo czekoladowy
Na blogu prezentowałam różne rodzaje mufin, odkrywałam nowe smaki zapominając o tych które upiekłąm jako pierwsze a należy im się ukłon, bo to dzięki nim zostałam oczarowana tą formą wypieku. Oto one, łatwe do wykonania, idealne na początek przgody z mufinami nie zawiodą łątwością wykonania, oczarują smakiem. A dla większej rozpusty dżem bananowo czekoladowy. Gdy zobaczyłam to połączenie smaków u Komarki wiedziałam, że muszę, poprosu muszę jak najszybciej go wyprubować.
Składniki: 75 g masła, 250 g mąki, 25 g mielonych migdałów, ½ łyżeczki sody, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, 75 g cukru, skórka z jednej pomarańczy, 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy, 100 ml mleka, 1 jajko. Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Rozpuścić masło. W dużej misce wymieszać suche składniki: mąkę, migdały, sodę proszek do pieczenia, cukier i skórkę z pomarańczy. W innym naczyniu wymieszać sok i mleko wbić jajko a na konieć dodać rozpuszczone ostudzone masło. Do suchych składników dodać płynne i delikatnie wymieszać, ciasto powinno być grudkowate, ledwo wymieszane. Wypełnić ciastem formę do mufinek i piec przez około 20 minut. Po upieczniu wyjąć i odstawić do wystygnięcia. Najlepiej podawać jeszcze ciepłe.
Składniki: 2 bardzo dojrzałe banany, 1/2 szklanki cukru,50 g ciemnej czekolady (około 70% zawartości kakao),1 łyżka soku z cytryny lub pomarańczy,1/2 łyżeczki kardamonu
Banany pokroić w kawałki i wraz z sokiem, cukrem i kardamonem podgrzać w rondelku i dusić około 5-7 minut. Zestawić z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę. Mieszać, aż czekolada rozpuści się, po czym zmiksować wszystko blenderem na gładki krem. Przełożyć do słoika lub innego naczynia z pokrywką i zostawić do ostygnięcia. Można przechowywać w lodówce do trzech tygodni.
Na blogu prezentowałam różne rodzaje muffin, odkrywałam nowe smaki zapominając o tych które upiekłam jako pierwsze a należy im się ukłon, bo to dzięki nim zostałam oczarowana tą formą wypieku. Oto one, łatwe do wykonania, idealne na początek przygody z muffinami nie zawiodą łatwością wykonania, oczarują smakiem. Nie wiem jak to się dzieje ale żadne inne muffiny nie smakują na ciepło tak jak te. Autorką tego genialnego wypieku jest niezastąpiona Nigella Lawson.
A dla większej rozpusty dżem bananowo czekoladowy. Gdy zobaczyłam to połączenie smaków u Komarki wiedziałam, że muszę, po prosu muszę jak najszybciej go wypróbować. Zanim zabrałam się do opublikowania wpisu zdążyłam już kilka razy powtórzyć ten dżem i to nie tylko dla siebie ale też pakowałam go na wynos. Myślę że to mówi samo za siebie.

Mufiny pomarańczowe

Składniki:

  • 75 g masła,
  • 250 g mąki,
  • 25 g mielonych migdałów,
  • ½ łyżeczki sody,
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 75 g cukru,
  • skórka otartaz jednej pomarańczy,
  • 100 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy,
  • 100 ml mleka,
  • 1 jajko.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni C. Rozpuścić masło. W dużej misce wymieszać suche składniki: mąkę, migdały, sodę proszek do pieczenia, cukier i skórkę z pomarańczy. W innym naczyniu wymieszać sok i mleko wbić jajko a na koniec dodać rozpuszczone ostudzone masło. Do suchych składników dodać płynne i delikatnie wymieszać, ciasto powinno być grudkowate, ledwo wymieszane. Wypełnić ciastem formę do muffinek i piec przez około 20 minut. Po upieczeniu wyjąć i odstawić do wystygnięcia. Najlepiej podawać jeszcze ciepłe.

Dżem bananowo-czekoladowy

Składniki:

  • 2 bardzo dojrzałe banany,
  • 1/2 szklanki cukru,
  • 50 g ciemnej czekolady (około 70% zawartości kakao),
  • 1 łyżka soku z cytryny lub pomarańczy,
  • 1/2 łyżeczki kardamonu.

Banany pokroić w kawałki następnie wraz z sokiem, cukrem i kardamonem podgrzać w rondelku i dusić około 5-7 minut. Zestawić z ognia i dodać połamaną na kawałki czekoladę. Mieszać, aż czekolada rozpuści się, po czym zmiksować wszystko blenderem na gładki krem. Przełożyć do słoika i zostawić do ostygnięcia. Można przechowywać w lodówce do trzech tygodni. Można też dodać więcej czekolady. Jeżeli komuś zależy bardziej na smaku czekoladowym niż bananowym to na dwa banany można użyć 100 g czekolady.

poniedziałek, 28 lutego 2011
Migdałowe ciasteczka z morelą
Migdałowe ciasteczka z morelą
Składniki:
100 g mielonych migdałów, 100 g cukru, 150 g masła, żółtko, 250 g mąki, mały słoik konfitury morelowej (około 200g).
Mąkę, migadły i cukier połączyć z masłam (posiekać nożem lub połączyć w robocie). Dadać zółtko i zagniatać krótką chwilę. Z ciasta uformować kulkę, owinąć w folię spożywczą i na 2 godziny włożyć do lodówki. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Rozwałkować ciasto i przy pomocy odpowiednich foremek wycinać kształty (na jedno ciastko bez dziurki ma przypadać jedno ciasto z dziurką). Piec 10-11 minut na złotawy kolor. Konfiturę morelową zmiksować z łyżką gorącej wody. Gotowym musem posklejać ciasteczka. Najlepiej nakłądać odpowiednią porcję łyżeczką na całe ciasteczko i docisnąć tym z dziurką.
Przechowuje w chłodnym miescu przez kilka dni.

W książkach z przepisami i na różnych blogach wielokrotnie widziałam takie ciasteczka z dziurką. Za każdym razem zastanawiałam się jak wycięto wzór w środku. Jakie było moje zaskoczenie gdy zobaczyłam na sklepowej półce specjalną foremkę! Foremki poszły do koszyka a ja szybciutko popędziłam do domu żeby wybrać odpowiedni przepis. Tak jakoś wyszło, że w środku wycięły mi się same serduszka, chociaż miałam trzy wzory do wyboru. Co do samych ciasteczek to ciasto wyszło kruche chociaż po przełożeniu musem zmiękło. Jego konsystencja nie pozwala na zbyt cienki rozwałkowanie ale moim zdaniem to nie przeszkadza. Lekko migdałowe mocno morelowe, idealne do małej czarnej.

Składniki:

  • 100 g mielonych migdałów,
  • 100 g cukru,
  • 150 g masła,
  • żółtko,
  • 250 g mąki,
  • mały słoik konfitury morelowej (około 200g).

Mąkę, migadły i cukier połączyć z masłem (posiekać nożem lub połączyć w robocie). Dodać żółtko i zagniatać krótką chwilę. Z ciasta uformować kulkę, owinąć w folię spożywczą i na 2 godziny włożyć do lodówki. Piekarnik rozgrzać do 180 stopni C. Rozwałkować ciasto i przy pomocy odpowiednich foremek wycinać kształty (na jedno ciastko bez dziurki ma przypadać jedno ciasto z dziurką). Piec 10-11 minut na złotawy kolor. Konfiturę morelową zmiksować z łyżką gorącej wody. Gotowym musem posklejać wystygnięte ciasteczka. Najlepiej nakładać odpowiednią porcję łyżeczką na całe ciasteczko i docisnąć tym z dziurką.
Źródło: "Claudia"

Ciasteczka te dedykuje dla serduszka które przestało bić zbyt wcześnie (*)

poniedziałek, 14 lutego 2011
Pierogi ruskie

Z cyklu ocalić od zapomnienia specjał rodziny mojego męża – pierogi ruskie. Specjał w pojęciu niedoścignionego wzoru, absolutnie najlepsze jakie kiedykolwiek jadłam. A każdorazowe zaproszenie na tą ucztę jest jak święto. Oto moja próba dorównania ideałowi według zdradzonego mi przepisu. Polecam.


Składniki na ciasto :

  • 4 szkl mąki,
  • ¾ szkl letniej wody,
  • jajko,
  • szczypta soli.


Składniki na fars
z:

  • 250 g ugotowanych ziemniaków,
  • 250 białego sera najlepiej tłustego,
  • jajko,
  • 300g surowego boczku,
  • 300g wędzonego boczku,
  • 4-5 szt dużych cebul,
  • sól,
  • świeżo mielony czarny pieprz.

 

 

Oba rodzaje boczku drobno pokroić a cebule skroić w kostkę. Na rozgrzaną patelnię wrzucić najpierw surowy boczek a następnie gdy ten lekko się wytopi wędzony boczek, smażyć często mieszając. Pod koniec smażenia dodać cebulę i smażyć razem aż cebula się zeszkli. Po usmażeniu dzielimy na dwie części. Ziemniaki i biały ser przepuścić przez prasę do ziemniaków lub zmielić młynkiem. Dodać jedną część usmażonych wcześniej ostudzonych skwarek. Doprawić sporą ilością soli i świeżo mielonym czarnym pieprzem (pieprzy powinno być naprawdę dużo około 1 łyżeczki). Kiedy smak farszu nam odpowiada dodać jajko i wymieszać.  Z przygotowanych składników zagnieść ciasto,  rozwałkować dosyć grubo, formować pierogi. Gotować około 4-5 minut od momentu wypłynięcia.  Podawać polane skwarkami z cebulką.


piątek, 11 lutego 2011
Tiramisu tradycyjne

Do przygotowania tiramisu używa się mocnej kawy, najlepiej espresso, zaś jako alkohol dodaje się brendy. To właśnie od dużej ilości mocnego alkoholu nazwę wziął ten deser, który po włosku oznacza „podnieś mnie”. Ja w swoich zasobach posiadałam amaretto, które moim zdaniem też idealnie wkomponowuje się w te smaki. Tradycyjna wersja zawiera surowe jajka, których przyznaje, trochę boje się używać.  Przekonuje sama siebie, że przecież sparzyłam je wrzątkiem i to mnie trochę uspakaja, a poza tym miało być tradycyjnie, więc dodatek jajek jest nieunikniony. Do tego tradycyjnego smaku na pewno nie muszę nikogo przekonywać. Wielokrotnie próbowałam różnych wariantów i dla mnie jest to zawsze połączenie idealne. Mascarpone, biszkopty, śmietanka czy jajka, a może świeże owoce tak jak w torciku truskawkowym. To zawsze smakuje świetnie. Dodatkowym atutem jest łatwość, z jaką się ten deser przegotowuje. Jeśli masz mascarpone i biszkopty to masz tiramisu.

Składniki:

  • 5 jajek,
  • 180g drobnego cukru,
  • 250g mascarpone,
  • 250g zimnej bardzo mocnej kawy,
  • 3 łyżki Brendy lub amaretto,
  • 2 opakowania podłużnych biszkoptów,
  • 80 g ciemnej czekolady,
  • kakao do posypania.

 

 




Jajka sparzyć wrzątkiem. Rozdzielić żółtka od białek. Żółtka ubić z cukrem na jasną puszystą masę, następnie dodawać porcjami mascarpone i dokładnie wymieszać, najlepiej ręcznie (ubijana za pomocą miksera masa może stać się za bardzo płynna). Białka ubić i dodać do mieszanki z mascarpone, delikatnie wymieszać. Kawę wraz z alkoholem wlać do płytkiego naczynia. Zanurzać biszkopty, które powinny być przesiąknięte z obu stron, lecz nie tak mocno, aby się rozpadły. Układać je ściśle na dnie naczynia o wymiarach 25cm x 25cm. Rozłożyć połowę mieszanki na warstwie biszkoptów. Dodać następną warstwę nasiąkniętych biszkoptów i drugą połowę mascarpone. Wygładzić wierzch i wstawić  na lodówki na przynajmniej 2 godziny a najlepiej na noc. Przed podaniem posypać kakao i utartą czekoladą.

poniedziałek, 31 stycznia 2011
a ku ku

Nie znajduję usprawiedliwienia dla tak długiej nieobecności i nawet nie będę podejmować prób wytłumaczenia się. Pokrótce opowiem tylko o problemach z dietą mojego maleństwa a co za tym idzie z moją dietą. Malutki okazał się ortodoksyjnym alergikiem, do jego diety nie udało się nawet włączyć marchewki. Ja, jako matka karmiąca musiałam dopasować się do tych trudnych reguł. Czas kulinarnej wstrzemięźliwości był dla mnie bardzo trudny, ale i obfitował w ciekawe odkrycie. Kilka z nich na pewno zaprezentuję a zacznę od placuszków kukurydzianych. Dziś mogę już się wybierać w dalsze podróże kulinarne, najbardziej nie mogę nacieszyć się smakiem czekolady i wszelakich produktów z mleka. Tak bardzo brakowało mi jogurtu, serka czy mojej ukochanej kawy z dużą ilością mleka. Bardzo się cieszę, że wracam tu do Was, nie mogę się doczekać kolejnych wpisów, choć na pewno ich częstotliwość będzie mniejsza niż do tej pory. Witam ponownie i zapraszam do odwiedzania.

Placki kukurydziane idealne dla alergików

Składniki:

  • 3 łyżki maki kukurydzianej,
  • 2 łyżki kleiku kukurydzianego,
  • łyżka mąki ziemniaczanej,
  • szczypta soli,
  • 2 łyżki rodzynek (lub suszonych żurawin),
  • szklanka letniej wody,
  • cukier puder i cukier waniliowy do posypania.

 

Rodzynki sparzyć wrzątkiem i dokładnie odsączyć. Do dużej miski wsypać oba rodzaje mąki, kleik i sól. Dodać wodę i dokładnie wymieszać. Do powstałej masy dodać rodzynki. Na rozgrzany na patelni tłuszcz, nakładać łyżką niewielkie porcje ciasta. Smażyć po obu stronach aż lekko się przyrumienią. Najsmaczniejsze są jeszcze ciepłe, posypane cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym.

08:23, nina007
Link Komentarze (7) »
piątek, 16 kwietnia 2010
MojaQuchnia na macierzyńskim

Moja Quchnia wybiera się na macieżyński. Jej główną rolą od dwóch tygodni jest rola matki. Zajmowanie się malcem jest tak bardzo absorbujące, iż z trudem znajduję czas by wejść do kuchni, najczęściej po to by zrobić sobie kanapkę. Przyznacie nie jest to wielki wyczyn kulinarny, a już z całą pewnością nie taki którym moźna by się dzielić z czytelnikami tego blogu. Chociaż przyznam że wykazuje się wielką kreatywnością aby z dozwolonych składników przygotować coś apetycznego :-) Być może ukaże się tu w najbliższym czasie kilka dań dla matek karmiących, jeśli tylko czas na to pozwoli. Pozdrawiam i do zobaczenia niebawem, mam nadzieję.

14:13, nina007
Link Komentarze (24) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 14
Page Rank Check